liczba wyświetleń bloga.

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

i znów w połowie tygodnie trzy dni wolnego. wrr. aktualnie bawię się w psychoterapeutę i zastanawiam się, czy jest to faktycznie wymarzony zawód dla mnie.. chyba zbyt wczuwałabym się w sytuację ludzi, z którymi rozmawiam, chociaż.. chyba właśnie o to chodzi, co nie? dobra, co ja o tym myślę teraz, mam jeszcze tyle czasu na takie rozmyślania..
ostatnio nieźle hejtuje rasę ludzką, jest coraz mniej ludzi godnych bycia jej przedstawicielami.. po prostu ludzie są takimi kretynami, takimi skurwielami (uogólniam to).. mi aż przykro patrzeć. przez ostatnie trzy dni tak sobie o tym myślę, bo akurat przez te trzy dni ogarniałam wrobienie mnie w niezbyt przyjemny sposób, ale nieważne, staram się wmawiać sobie, że wcale się nie przejmuję - najczęściej się udaje, tylko wieczorami łapię doła. 
ale daję radę, mimo, że codziennie zaliczamy po parę zgonów - to przez te upały..



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz