liczba wyświetleń bloga.

piątek, 25 maja 2012

dlaczego gdy powiem, że jest dobrze, zaraz musi się tak strasznie pierdolić? albo za jeden zysk muszę zapłacić takiej samej wielkości stratą? tak, na wszystko patrzę w ten sposób - skoro wydarzyło się coś dobrego, to radość z tego powodu przyćmiewana jest przekonaniem, że następnie wydarzy się coś gorszego. przekonanie jest w stu procentach prawidłowe, ciągle się tak dzieje. chciałabym się tego pozbyć, ale nie umiem. czemu nie mogę się cieszyć tym pierdolonym życiem jak inni, czemu coraz częściej ciągnie mnie do tego, co jest po nim?!



2 komentarze:

  1. Zawsze się pierdzieli,ale podobno jak jest źle teraz to później bedzie dobrze:>

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się twój blog:)
    Obserwujemy?
    king-stonn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń